• Wersja dla niedowidzących
  • wersja mobilna
  • e-Księgarnia
  • RSS
  • Dołącz do nas na Facebook
  • Dołącz do nas na Twitter
  • Dołącz do nas na Flickr
  • Oglądaj nas na YouTube
  • Dołącz do nas na Instagram
  • PISM English version
  • ПИМД Российская версия
Strona główna > Publikacje > Komentarze PISM > Komentarz PISM: Wizyta Kim Dzong Una w Chinach: preludium do drugiego szczytu KRLD–USA

Komentarz PISM: Wizyta Kim Dzong Una w Chinach: preludium do drugiego szczytu KRLD–USA

font lower
font default
font bigger
podziel się:
facebook
twitter
gogole+
linkedin

 

11 stycznia 2019
Oskar Pietrewicz
nr 2/2019

W dniach 7–10 stycznia br. Kim Dzong Un odwiedził Chiny, gdzie spotkał się z przewodniczącym Xi Jinpingiem. Czwarta w ciągu dziesięciu miesięcy wizyta Kima w tym kraju miała wzmocnić pozycję KRLD w rozmowach z USA i dialogu międzykoreańskim. Wizyta potwierdza też, że rozwiązanie problemów na Półwyspie Koreańskim nie będzie możliwe bez zaangażowania Chin.

W jakich okolicznościach doszło do wizyty?

Tydzień przed wizytą, w noworocznym orędziu Kim Dzong Un zapowiedział kontynuację aktywności dyplomatycznej. Wyraził zainteresowanie dalszą poprawą relacji międzykoreańskich, kolejnym spotkaniem z prezydentem USA Donaldem Trumpem oraz utrzymaniem jak najlepszych stosunków z Chinami. Podkreślił chęć zainicjowania wielostronnych rozmów na rzecz zastąpienia zawieszenia broni po wojnie koreańskiej „mechanizmem pokojowym”. Równolegle z wizytą Kima w Pekinie odbywały się rozmowy między USA a ChRL na temat sporów handlowych. W ostatnim czasie przygotowania do drugiego szczytu Kim–Trump nabrały tempa. Szczegóły spotkania dyplomaci USA i KRLD omawiali w Hanoi.

Co wizyta znaczy dla ChRL?

Czwarta wizyta Kima w ChRL miała potwierdzić, że nie ma możliwości doprowadzenia do pokojowej denuklearyzacji Półwyspu bez wsparcia i zaangażowania Chin. Decydując się na zaproszenie Kima, Xi zademonstrował, że rozwiązanie problemu północnokoreańskiego wymaga współpracy amerykańsko-chińskiej. Tym samym można odczytać wizytę Kima jako sygnał, że nagromadzenie problemów w relacjach USA–Chiny (np. w handlu) może utrudnić wypracowanie rozwiązań na Półwyspie. Wizytę można odbierać jako próbę wywarcia przez Chiny presji na USA, aby odpowiedziały na koncyliacyjną postawę KRLD w kwestii denuklearyzacji. Brzmienie chińskich komunikatów po szczycie świadczy również o tym, że Chiny chcą być postrzegane jako potencjalny wzór do naśladowania w procesie ewentualnych zmian gospodarczych w KRLD.

Co wizyta znaczy dla KRLD?

Wizyta w ChRL służyła wzmocnieniu pozycji negocjacyjnej KRLD przed przygotowywanym szczytem Kima z Trumpem. Nawarstwiające się napięcia między ChRL a USA są korzystne dla KRLD, gdyż pozwalają grać na sprzecznościach między mocarstwami. Dla Kima istotne jest to, że Chiny, wraz z Rosją, wskazują, że USA powinny złagodzić sankcje w odpowiedzi na uspokojenie sytuacji i koncyliacyjne posunięcia KRLD w kierunku denuklearyzacji. Wizytę w Chinach można postrzegać jako realizację słów z noworocznego orędzia Kima o tym, że jeśli USA utrzymają politykę presji i sankcji, to KRLD może być zmuszona wejść na „nową drogę”. Niewykluczone, że taką „drogą” jest dalsze zbliżenie z Chinami. Prawdopodobnie podczas spotkania z Xi Kim zabiegał o mniej restrykcyjne wywiązywanie się przez Chiny z sankcji nałożonych na KRLD.

Jakie może być znaczenie wizyty w kontekście rozmów międzykoreańskich i negocjacji KRLD z USA?

Wizyta Kima w Chinach prawdopodobnie nada impet rozmowom między obiema Koreami oraz między KRLD a USA. Na zorganizowanej 10 stycznia noworocznej konferencji prasowej prezydent Moon Jae-in wyraził przekonanie, że już niedługo dojdzie do spotkania Kim Dzong Una i Donalda Trumpa, a wkrótce po nim do wizyty przywódcy KRLD w Republice Korei. Wizyta Kima w Chinach może świadczyć o tym, że przygotowania do szczytu USA–KRLD są zaawansowane. W zeszłym roku właśnie po wizytach przywódcy Korei Płn. w Chinach odbyły się szczyt międzykoreański i szczyt Kim–Trump.