Strona główna
English version
Powiększenie czcionki
RSS
Kontakt
Sklep
Mapa serwisu
STRONA GŁÓWNA > Wydarzenia > Inne > X Forum Polityki Zagranicznej

X Forum Polityki Zagranicznej

| 2000 | 2001 | 2002 | 2003 | 2004 | 2005 | 2006 | 2007 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 |
| styczeń | luty | marzec | kwiecień | maj | czerwiec | sierpień | wrzesień | listopad | grudzień |

2010-09-14
Warszawa

Po raz dziesiąty Polski Instytut Spraw Międzynarodowych zorganizował w Sali Wielkiej Zamku Królewskiego w Warszawie Forum Polityki Zagranicznej – debatę polityków najważniejszych polskich partii politycznych. Tegoroczne Forum poświęcone było tematowi „Polska polityka zagraniczna po 20-tu latach demokracji. Czas zmian i redefinicji”.

 

W debacie udział wzięli przedstawiciele następujących klubów parlamentarnych:

  • Polskie Stronnictwo Ludowe: Eugeniusz Grzeszczak (Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów)  
  • Prawo i Sprawiedliwość: Karol Karski (Zastępca Przewodniczącego Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych)
  • Platforma Obywatelska: Robert Tyszkiewicz (Zastępca Przewodniczącego Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych)   
  • Lewica: Jerzy Wenderlich (Wicemarszałek Sejmu RP)

 

Zaproszeni politycy dyskutowali m.in. o następujących kwestiach:

  1. Dokąd winna zmierzać polska polityka bezpieczeństwa w wyniku malejącego zainteresowania Stanów Zjednoczonych Europą?
  2. Czy możliwy i pożądany jest rzeczywisty zwrot w stosunkach polsko-rosyjskich?  
  3. Przyszłość NATO
  4. Polska prezydencja w UE

Debata była podzielona na dwie części: pierwszą część stanowiły wypowiedzi polityków oraz dyskusja moderowana przez prowadzącego, zaś drugą część – komentarze ekspertów: Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz (Ośrodek Studiów Wschodnich) oraz Olafa Osicy (Centrum Europejskie Natolin).  
 
Debatę moderował Igor Janke (Rzeczpospolita, Salon24).  

 

Obradom Forum przysłuchiwało się ponad dwieście osób. Obecni byli m.in.: ministrowie, parlamentarzyści, dyplomaci, przedstawiciele urzędów centralnych, organizacji pozarządowych i ośrodków analitycznych i naukowych, dziennikarze, historycy, politolodzy, a także studenci szkół wyższych.

 

Poprzednie edycje Forum Polityki Zagranicznej

 

Relacja Polskiej Agencji Prasowej

14.09. Warszawa (PAP) - Polska polityka zagraniczna nie potrzebuje generalnej zmiany, w zmieniającej się rzeczywistości nie widać realnej alternatywy dla naszej racji stanu - zgodzili się przedstawiciele wszystkich klubów parlamentarnych podczas wtorkowej debaty o polityce zagranicznej.

Podczas X Forum Polityki Zagranicznej, które odbyło się na Zamku Królewskim w Warszawie pod hasłem "Polska polityka zagraniczna po 20 latach demokracji. Czas zmian i redefinicji", dyskutowali m.in. posłowie: Robert Tyszkiewicz (PO), Karol Karski (PiS), Jerzy Wenderlich (Lewica) i Eugeniusz Grzeszczak (PSL). Spotkanie zorganizował Polski Instytut Spraw Międzynarodowych.

Tyszkiewicz wskazywał, że mamy do czynienia z wielką redefinicją polityki zagranicznej w skali globalnej z uwagi na światowy kryzys ekonomiczny. Zwracał uwagę, że kryzys stał się też wyzwaniem dla europejskiej solidarności. Jak mówił, pojawiły się np. realne zagrożenia dla unijnej polityki spójności (której Polska jest beneficjentem).

Poseł PO podkreślił jednocześnie, że globalny kryzys stał się też szansą dla naszego kraju. Według niego po raz pierwszy dostrzeżono Polskę jako kraj sukcesu gospodarczego.

Jego zdaniem polska polityka zagraniczna nie potrzebuje generalnej zmiany. Do fundamentów naszej racji stanu zaliczył obecność w Sojuszu Północnoatlantyckim, rozwój współpracy Europy z USA w dziedzinie bezpieczeństwa i obronności, a także zakorzenienie Polski w UE.

Karol Karski zwracał z kolei uwagę na stan, w jakim znajduje się NATO. Jak mówił, z sojuszu o charakterze obronnym stał się on "strukturą ekspedycyjną", mającą chronić interesy członków, a głównie największego swojego członka poza granicami państw NATO.

Według posła PiS mamy do czynienia z osłabieniem zainteresowania Stanów Zjednoczonych naszym regionem. W jego ocenie Polska w jakimś stopniu sama się do tego przyczyniła, wycofując naszych żołnierzy z misji sojuszniczych z USA. Zaznaczył przy tym, że Stany nie straciły całkowicie zainteresowania regionem, a jedynie przeniosły je z Polski do Rumunii i Bułgarii.

Eugeniusz Grzeszczak mówił, że można było się spodziewać takiej polityki USA. Według niego Warszawa powinna przypominać Waszyngtonowi o naszym wkładzie w misje w Iraku i Afganistanie. "I to zostanie docenione" - przewiduje polityk Stronnictwa.

Poseł powiedział, że częstsze debaty o naszej racji stanu w polityce zagranicznej na forum parlamentu doprowadzą do tego, że wszystkie ugrupowania dojdą do konsensusu w tej sprawie.

Z kolei Jerzy Wenderlich oświadczył, że fakt, iż Stany Zjednoczone tracą zainteresowanie Europą, nie powinien nas martwić. Jak tłumaczył, wynika to z tego, że Europa stała się "organizmem przewidywalnym i bezpiecznym", co skłoniło USA do realizacji polityki w innych, nieprzewidywalnych regionach świata.

Jego zdaniem w Polsce nie powinno być polityki zagranicznej ani SLD, ani PO, ani PiS, czy PSL, tylko powinna być jedna polityka ponad podziałami. "Cele polskiej polityki muszą brzmieć wspólnym niepartyjnym tonem" - zaznaczył.

Politycy byli też zgodni co do tego, że w polskiej racji stanu leży dalsze rozszerzanie UE. Podkreślali, że Polska powinna być jednym z liderów tego procesu.

Karski zwracał uwagę, że "jakość członkostwa" Polski w UE określa naszą pozycję na arenie międzynarodowej. Podkreślił w tym kontekście, że w czasie naszej prezydencji we wspólnocie w II połowie 2011 r. powinniśmy postawić na solidarność w wymiarze energetycznym i gospodarczym. "To powinien być jeden z podstawowych elementów funkcjonowania UE" - stwierdził.

Tyszkiewicz ocenił, że w interesie Polski jest dyskusja nad nową perspektywą finansową UE. Jak podkreślił, polską racją stanu jest, by polityka spójności i wspólna polityka rolna UE były kontynuowane.

Jak zaznaczył, po wejściu w życie Traktatu Lizbońskiego rola prezydencji krajowych jest mniejsza, ale wciąż jest to dobra okazja, by pokazać swoje priorytety. Wymienił w tym kontekście program Partnerstwa Wschodniego.

Wenderlich mówił, że boi się, iż prezydencja zamieni się w kampanię wyborczą. Zwrócił uwagę, ze termin wyborów parlamentarnych, który pokrywa się z naszym przewodnictwem w UE, jest niekorzystny z punktu widzenia państwa.

Jego zdaniem w czasie prezydencji powinniśmy się zaprezentować jako kraj, który wyleczył się z kompleksów; jako kraj wolny od uprzedzeń czy poglądów dyskryminujących np. mniejszości seksualne. (PAP)


   

Drukuj do PDF
Do góry
e-Księgarnia PISM
NEWSLETTER PISM
Dołącz do nas na Facebook
Dołącz do nas na Twitter
Dołącz do nas na Flickr
Dołącz do nas na Blip
KALENDARIUM PISM
   wrzesień 2010   
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930   
       

2005 - 2012 POLSKI INSTYTUT SPRAW MIĘDZYNARODOWYCH; WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
UL. WARECKA 1A; SKR. POCZT. NR 1010; 00-950 WARSZAWA 1
TEL.:+48 (22) 556 80 00, FAX: +48 (22) 556 80 99, E-MAIL: PISM@PISM.PL

powered by WEB interface