linki mapa kontakt powiększ / pomniejsz Koszyk  
 
 
    Strona główna     Publikacje     Czasopisma     Polski Przegląd Dyplomatyczny     t. 6 nr 4 (32) 2006   ENGLISH  
 
 
     
Instytut
Akademia Dyplomatyczna
Analizy
Czasopisma
Publikacje
Wydarzenia
Biblioteka
Kontakt


Polski Przegląd Dyplomatyczny
t. 6 nr 4 (32) 2006

numer bieżący

cena: 19 PLN

Spis treści

Program dla Europy (Roman Kuźniar) (s. 5)

 

Artykuły

Łukasz Kulesa, Irański kryzys nuklearny - test dla nowego partnerstwa transatlantyckiego (s. 15)

Pomimo iż Iran zapewnia, że jego program nuklearny służy wyłącznie celom cywilnym, skala i zaawansowanie prac wzbudzają obawy, że prawdziwym powodem jest zapewnienie Republice Islamskiej możliwości budowy broni atomowej. Powstrzymanie Teheranu zależy od ścisłej współpracy najważniejszych członków społeczności międzynarodowej, a przede wszystkim współdziałania Stanów Zjednoczonych i państw europejskich. Dotychczasowe próby samodzielnego rozwiązania kryzysu w drodze negocjacji z Iranem, podejmowane przez państwa Unii Europejskiej, okazywały się równie mało skuteczne jak polityka izolacji i twarda retoryka Stanów Zjednoczonych. Choć w 2006 r. partnerzy transatlantyccy połączyli swoje siły w celu nałożenia na Iran sankcji przez Radę Bezpieczeństwa ONZ, wciąż utrzymują się między nimi głębokie rozbieżności poglądów na temat prowadzenia polityki wobec Teheranu. Może to zachwiać świeżo przywróconą zgodę transatlantycką.

Agnieszka Bieńczyk-Missala, Rada Praw Człowieka ONZ - wyzwanie dla polskiej polityki zagranicznej (s. 33)

Rada Praw Człowieka, nowy organ Organizacji Narodów Zjednoczonych, który zastąpił funkcjonującą od 1946 r. Komisję Praw Człowieka, rozpoczęła pracę 19 czerwca 2006 r. Polska została jej członkiem na okres pierwszego roku, podczas którego rozstrzygną się zasady i mechanizmy funkcjonowania Rady. Jako organ międzyrządowy Rada będzie podlegała politycznym uwarunkowaniom, a jej skuteczność będzie uzależniona przede wszystkim od woli politycznej jej członków. Zwiększenie przestrzeni wolności jest równoznaczne z poszerzeniem strefy bezpieczeństwa, dlatego poszanowanie praw człowieka leży w polskim interesie. W Radzie Praw Człowieka Polska powinna prowadzić politykę niezależną, promującą uniwersalizm praw człowieka oraz wartości demokratyczne. Wiarygodność może zdobyć tylko pod warunkiem, że nie będzie unikała określania swego stanowiska w sprawach budzących kontrowersje, takich jak problemy demokracji na Wschodzie czy poszanowanie praw człowieka w kontekście zwalczania terroryzmu. Członkostwo Polski w Radzie powinno stać się okazją do przemyślenia całokształtu polskiej polityki zagranicznej w dziedzinie praw człowieka.

Beata Wojna, Polska polityka wobec Ameryki Łacińskiej i Karaibów - bilans i możliwości rozwoju stosunków z perspektywy członkostwa w Unii Europejskiej (s. 49)

Przystąpienie do UE nie wywołało przełomu w stosunkach między Polską a Ameryką Łacińską i Karaibami. Konieczność dostosowania się do unijnej polityki wobec państw rozwijających się zmusiła Polskę do zwrócenia większej uwagi na problematykę tego regionu. Z polskiej perspektywy najważniejsze są gospodarcze konsekwencje integracji we Wspólnocie, która ma rozbudowane stosunki handlowe z państwami latynoamerykańskimi. Przyjęcie instrumentów i zasad wspólnej polityki handlowej poprawiło warunki dostępu do polskiego rynku dla towarów przemysłowych pochodzących z krajów rozwijających się. Z obniżonej stawki Ogólnego Systemu Preferencji (GSP) korzystają państwa latynoamerykańskie, które w polskiej taryfie celnej przed integracją w UE nie były traktowane na szczególnych warunkach, np. Brazylia. Marginalizacja Ameryki Łacińskiej i Karaibów w polskiej polityce zagranicznej utrzyma się najprawdopodobniej jeszcze przez wiele lat, chociaż zainteresowanie Brazylii polskim rynkiem i powstające w wyniku tego powiązania gospodarcze powinny w dłuższej perspektywie stać się przesłanką zachęcającą polskie władze do prowadzenia aktywniejszej polityki wobec całego tego regionu. Można spodziewać się również, że UE w coraz większym stopniu będzie odgrywała rolę czynnika sprzyjającego zwiększaniu znaczenia problematyki latynoamerykańskiej w polskiej polityce zagranicznej. Unijne strategie zakładają bowiem pogłębienie biregionalnej współpracy politycznej i gospodarczej. Powstanie stref wolnego handlu UE-Mercosur może mieć jednak negatywne konsekwencje z punktu widzenia polskich interesów gospodarczych, bowiem otwarcie rynku unijnego na produkty rolne spowoduje, że bardziej konkurencyjne będą na nim towary brazylijskie niż polskie. 

Dariusz Rafał Bugajski, Polska i międzynarodowa żegluga w Cieśninie Pilawskiej (s. 67)

Problem żeglugi przez Cieśninę Pilawską i Zalew Wiślany jest rezultatem jednostronnie narzuconych rozwiązań terytorialnych, które nie mają podstaw w uchwałach poczdamskich z sierpnia 1945 r. Obowiązujące umowy dwustronne zapewniały przepływ przynajmniej polskich statków przez Cieśninę Pilawską, ale były to nierealizowane papierowe deklaracje. W ciągu kolejnych 45 lat, w związku z ówczesnymi realiami politycznymi, zagadnienie to pozostawało poza obszarem zainteresowania doktryny prawa międzynarodowego i dyplomacji. Dopiero po 1989 r. kwestia wolnej żeglugi stała się jednocześnie przedmiotem dyskusji po stronie polskiej, a dla Rosjan dogodnym narzędziem szantażu. Nie mogło to sprzyjać rozwiązaniu problemu. Według zgodnego stanowiska ministerstw spraw zagranicznych Polski i Federacji Rosyjskiej Cieśnina Pilawska jest cieśniną zamkniętą dla żeglugi międzynarodowej, w której przepływ reguluje wyłącznie prawo rosyjskie. Wbrew tej opinii w artykule podjęto próbę udowodnienia tezy, że Cieśnina Pilawska jest cieśniną międzynarodową, w której żeglugę statków wszystkich bander na zasadach niezawieszalnego prawa nieszkodliwego przepływu zapewnia prawo międzynarodowe. Rzeczypospolita dysponuje nie tylko wskazanymi silnymi podstawami materialnymi swych roszczeń, ale także zagwarantowanymi przez Konwencję o prawie morza obligatoryjnymi procedurami ich realizacji.

Andrzej Friszke, Polski październik 1956 z perspektywy pięćdziesięciolecia (s. 95)

 

Robert Smoleń, Unia Europejska w połowie 2006 r. - między prezydencją austriacką a fińską (s. 115)

Podczas swojej prezydencji Finlandia zamierza skoncentrować działania na rozwoju stosunków Unii z Rosją, zwłaszcza w sferze dostaw rosyjskich nośników energii (żaden inny kraj Unii nie umieścił tej problematyki tak wysoko na liście priorytetów), zwiększeniu konkurencyjności gospodarki UE poprzez nadawanie jej innowacyjnego charakteru oraz na doprowadzeniu do podejmowania decyzji większością kwalifikowaną w dziedzinach sprawiedliwości i praw człowieka. Będzie starać się w praktyce usprawniać unijne procedury. Deklaruje też, że będzie prowadzić intensywną debatę na temat przyszłości Unii. Finlandia obejmuje swój urząd w warunkach pozwalających nowej prezydencji spokojniej zająć się wybranymi przez nią priorytetami. Mimo że kryzys Unii nie został do końca przezwyciężony, opinia publiczna uwierzyła w uspokajające sygnały. Zelżała presja wywierana na instytucje europejskie, w tym prezydencję. Wysoki priorytet nadany przez Helsinki sprawom rosyjskim stwarza wyjątkową okazję do realizacji ważnych postulatów polskiej polityki zagranicznej.

Bożena K. Zyśk, Norwegia wobec aktualnych tendencji w stosunkach transatlantyckich (s. 125)

Wspólnota transatlantycka oraz silne więzi między państwami ją tworzącymi były dotychczas istotą polityki zagranicznej i bezpieczeństwa Norwegii. Tendencja do osłabienia znaczenia NATO jako ram wielostronnej współpracy amerykańsko-europejskiej, unilateralistyczne działania USA na arenie międzynarodowej oraz intensyfikacja współpracy w zakresie Europejskiej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony (ESDP) zmuszają Norwegię - pozostającą poza Unią Europejską - do oscylowania pomiędzy dwoma ogniwami struktury transatlantyckiej. Aby przeciwdziałać potencjalnej marginalizacji państwa, rząd norweski stara się kształtować zażyłe stosunki zarówno ze Stanami Zjednoczonymi, jak i Unią Europejską, co znalazło wyraz m.in. w zaangażowaniu na rzecz transformacji NATO, aktywnym udziale w wojnie z terroryzmem oraz porzuceniu sceptycyzmu wobec ESDP. Skuteczność i powodzenie norweskiej polityki opartej na tych dwóch ogniwach zależy od konstruktywnej współpracy między nimi. W atmosferze napięć i konfliktów zadbanie o własne interesy - po obydwu stronach Atlantyku - staje się dla Norwegii poważnym wyzwaniem.

Archiwum

Jerzy Tomaszewski (oprac.), Bawaria po objęciu władzy przez Adolfa Hitlera (raporty konsularne) (s. 151)

 

Recenzje i noty

Bogdan Grzeloński, Dyplomacja polska w XX wieku (Krzysztof  Szczepanik) (s. 163)

Michael Longo, Constitutionalising Europe: Processes and Practices (Rafał Kirzyński) (s. 166)

Daryl G. Press, Calculating Credibility: How Leaders Assess Military Threats; Stanley A. Renshon, Deborah Welch Larson (red.), Good Judgment in Foreign Policy: Theory and Application (Jacek Bylica) (s. 170)

Andrew Wilson, Virtual Politics. Faking Democracy in the Post-Soviet World (Ernest Wyciszkiewicz) (s. 174)

Clayde V. Prestowitz, Three Billion New Capitalists: The Great Shift of Wealth and Power to the East (Emil Pietras) (s. 180)

Noty bibliograficzne (s. 185)

 

Kronika dyplomatyczna

Kalendarium dyplomatyczne (I) (s. 193)

Kalendarium dyplomatyczne (II) (s. 202)

PISM

Autorzy (s. 203)

 
 

 

 
 


             
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31